Miechów. Czy w sezonie jesienno – zimowym znów trzeba nosić maski przeciwpyłowe?
Śmiertelne zagrożenie w powietrzu
W sezonie jesienno - zimowym w Miechowie znów nie sposób odetchnąć świeżym powietrzem. Dym z kominów sprawia, że strach wyjść na spacer, a jeśli w piecach lądują śmieci, to bać powinniśmy się także o swoje zdrowie. Produkty spalania odpadów mogą odpowiadać za najcięższe choroby z nowotworami włącznie…
Przypomnijmy. Dwa lata temu w Miechowie, burmistrz Dariusz Marczewski zlecił zainstalowanie stacji pomiarowej do badania stopnia zanieczyszczeń powietrza atmosferycznego. Specjalistyczny sprzęt pomiarowy został ustawiony na terenie stadionu sportowego „Pogoń”. Wykonano pomiary dwutlenku siarki, pyłu zawieszonego i benzo(a)pirenu w pyle zawieszonym. Wynik?… Stężenie pyłu przekraczała 11 razy poziom dopuszczalny...
Zdecydowanie za wysokie były stężenia niebezpiecznego benzo(a)pirenu: zamiast 1ng/m3, w sezonie grzewczym wynosiło aż 26,7 ng/m3. To najbardziej szkodliwa substancja, powodująca raka, a jej obecność w powietrzu świadczy o tym, że mieszkańcy spalają w piecach plastik… Porównywalnie – w Trzebini stężenia te były prawie trzy razy mniejsze niż w Miechowie…
Więcej o tym problemie piszemy w najnowszym wydaniu Wieści Michowskich.
- Opublikowano: poniedziałek, 17 październik 2016 16:30


















